wybudowany z drewna prawdopodobnie w XIII wieku jako siedziba biskupa Prandoty, póżniej przebudowany na kamienny przez Jana Muskatę głównie służył jako więzienie i rezydencja kolejnych biskupów. Częściowo strawiony przez pożar w 1800 roku. Nie wsławiony żadnym wielkim wydarzeniem historycznym ale za to z bardzo fajnym klimatem i całkiem nieźle przystosowany do zwiedzania. Jako jedna z nielicznych ruin z tamtego okresu posiada zachowane kamienne podłogi tak, więc zwiedzanie odbywa się po kolejnych kondygnacjach budowli. Stopniowo w górę przez komnaty wyposażone w dawne meble, które dokładnie przedstawiają klimat tamtych lat docieramy do wieży widokowej, z której widać nawet odległe wioski, szczyty gór i okoliczne jeziora. Widok naprawdę wart wspinaczki pod 362 m n.p.m. górę Lipowiec, od której pochodzi nazwa zamku.
Dojazd trochę ciężki, najlepiej od Krakowa autostradą A4 w stronę Katowic, potem zjazdem na drogę 780. Trochę cierpliwości na krętej i wąskiej drodze i jesteśmy w Babicach. Tam wystarczy rozejrzeć się i widać go z daleka na najwyższej górze. Samochód i wszelkie pojazdy trzeba zostawić tuż przy drodze. Albowiem - i tu cytat z wiadomości e-mail od p. Michała : "(...)Zamek Lipowiec leży na terenie Rezerwatu Lipowiec, a więc obszaru ściśle chronionego, po którym poruszanie się pojazdami mechanicznymi jest całkowicie zabronione(...)" Powyższa informacja, zgodnie z prośbą p. Michała, została zamieszczona. Pozdrawiamy !!
Wstęp płatny, ale niezbyt wygórowany. Czas zwiedzania nie licząc czasu wchodzenia pod górę to ok 1.5 h .