|
|
|
Anlage Sud, Niemieckie stanowisko dowodzenia z II Wojny Światowej - Cieszyna-Stępina i Strzyżów
Niemcy podczas II wojny światowej opracowali nowy system prowadzenia działań wojennych polegający na nadzorowaniu postępów walk ze stanowisk usytuowanych jak najbliżej linii frontu.. Służyły do tego specjalne pociągi sztabowe, które posiadali najważniejsi przedstawiciele III Rzeszy. Po wrześniu
1939 r. i ataku na Polskę życie zweryfikowało ten sposób dowodzenia ukazując wrażliwość tych pociągów na ataki z powietrza. Zmusiło to Niemców do wybudowania schronów kolejowych odpowiednio rozmieszczonych na terenie naszego kraju. Biorąc pod uwagę planowanie ataku na Związek Radziecki podjęto decyzję o budowie trzech punktów dowodzenia: Wilczy Szaniec w Gierłoży koło Kętrzyna ( latawce.netstrefa.pl/gierloz.htm ), Anlage Mitte w Konewce i Jeleniu koło Łodzi ( www.latawce.netstrefa.pl/konewka.htm ) oraz Anlage Sud w Cieszynie-Stępinie i Strzyżowie na Podkarpaciu, który widać poniżej.
Jak się później okazało po czerwcu 1941 r. i rozpoczęciu operacji 'Barbarossa" front wojenny posunął się tak szybko iż dowodzenie z wybudowanych schronów stało się niewygodne.
Widoczne poniżej Niemieckie Stanowisko Dowodzenia w Cieszynie-Stępinie i Strzyżowie rozpoczęto budować w lecie 1940 r. a zakończono prawie rok później. Prace prowadziła głównie Organizacja Todt (ta sama organizacja co budowała Kompleks w Górach Sowich latawce.netstrefa.pl/kompleksriese.htm ), zatrudniając przy tym od 2 do 10 tysięcy ludzi w zależności od postępu prac.
Do najcięższych prac budowlanych Niemcy wykorzystywali Żydów z pobliskiego obozu w Szebniach i okolicznych mieszkańców a nad zachowaniem tajemnicy czuwały oddziały wojska i SS.
|
|
W efekcie prowadzonych prac III Rzesza otrzymała kompleks schronów składający się z:
- ostrołukowatego schronu kolejowego na pograniczu miejscowości Cieszyny i Stępiny o długości 383,6 metra, szerokości podstawy 14,6 metra i wysokości 8,7 metra wyposażonego w gazoszczelne drzwi i korytarz techniczny z pięcioma wyjściami z których każde wyposażone było w śluzy powietrzne;
- schronu kolejowego wydrążonego we wnętrzu Żarnowskiej Góry, którego długość wynosi 438 metrów a przekrój to koło o średnicy prawie 18 metrów
- zespół bunkrów technicznych zawierających: zbiornik na wodę, hydrofornię, kotłownię, skład opału, wentylatory, stację filtrów i elektrownię
- schronów bojowych i biernobojowych
- lotniska (nie istnieje już)
- budynków mieszkalnych, koszarowych i zaplecza socjalnego (nie istnieją już)
- kwatery komendanta (nie istnieje już)
- trzy stanowiska obrony przeciwlotniczej (nie istnieją już)
- drewnianego peronu usytuowanego tuż przed wjazdem do schronu kolejowego w Cieszynie-Stępinie (również się nie zachował)
W zasadzie cały ten kompleks przydał się Hitlerowi tylko raz. 27 sierpnia 1941 roku spotkał się on tu ze swym pierdołowatym kolegą Benito Mussolinim (patrz inwazja Włoch na Grecję i ciągłe wyciąganie Benito z kłopotów przez Hitlera), gdzie obaj przywódcy przybyli tu swymi prywatnymi pociągami i stąd udali się obejrzeć jednostki włoskie walczące na froncie wschodnim.
Pod koniec lipca 1944 roku wojska niemieckie uciekając przed zbliżającym się od wschodu frontem wywieźli większość wyposażenia i umeblowania a schron w Cieszynie-Stępinie posłużył okolicznej ludności do ochrony przed ostrzałem radzieckiej artylerii. Ten w Strzyżowie Niemcy zamierzali wysadzić ale brawurowa akcja partyzantki Armii Krajowej uratowała go.
Dojechać najlepiej robiąc tak: w województwie podkarpackim z Rzeszowa wyjeżdżamy na południe krajową 9, za miejscowością Babica koło torów kolejowych i stacji benzynowej odbijamy w prawo w drogę 988 i cały czas prosto i dojedziemy do Strzyżowa. Niewielka miejscowość więc przejeżdżając przez nią w pewnym momencie zobaczymy przystanek autobusowy stojący koło torów kolejowych, zaraz za nim jest rozwidlenie dróg, główna w lewo a mała poboczna i dziurawa odchodzi lekko w prawo. Trzeba jechać w prawo tą dziurawą. Kilkaset metrów, mijamy nieczynny już przejazd kolejowy i zaraz po lewej stronie bunkier.
Z góry i z boku wygląda jak zwykła górka, na górze rośnie żyto, tylko wielki wjazd i wielka stalowa brama zdradza ci co się kryje w środku.
Żeby dojechać do Cieszyny i Stępiny musimy się wrócić do głównej drogi przejeżdżając przez tory, rzeczkę i od razu pierwsza w lewo (988). Cały czas prosto i za miejscowością Wiśniowa druga asfaltowa droga w prawo. Łatwo trafić bo sporo tablic informacyjnych o dojeździe do obiektu. Dokładne rozmieszczenie bunkrów w okolicy znajdziecie na zamieszczonej mapce.
Ceny biletów wahają się od 2 do 10 zł. Zwiedzanie odbywa się w soboty i niedziele od godziny 12.00 do 18.00 a w dni powszednie trzeba się wcześniej umówić pod numerem telefonu (017) 27 77 110 lub 27 77 022, gminne centrum informacji to tel. (017) 27 77 044. Najlepiej każdą wizytę uzgadniać telefonicznie. Dodatkowe informacje można znaleźć również na stronie : www.gci.frysztak.pl lub www.frysztak.pl
Jeżeli potrzebujecie przenocować w okolicy oto namiary na gospodarstwa agroturystyczne:
- Mariola Gorczyca, Huta Gogołowska 35 tel. 017 277 83 93
- Jan Wiśniowski, Lubla 387 (Bukowy Las) tel. 017 277 81 50
- Danuta i Krzysztof Wójcikowie, Stępina 178 tel. 017 277 60 19
- Irena Winiarska, Stępina 182 tel. 017 277 65 35
- Magdalena Malikowska, Gogołów 15, tel. 017 277 03 37, 504 214 169
W okolicy znajduje się jeszcze wyciąg narciarski, zabytkowe kapliczki, piesze i rowerowe trasy turystyczne, tarasy widokowe i rezerwaty przyrody. Co roku w sierpniowy weekend koło schronu kolejowego odbywa się zlot militarny.
|
|