Bardzo fajny zameczek a właściwie ruinka. Wybudowany ok. roku
1348 za panowania Kazimierza Wielkiego jako zamek królewski był nim do roku 1396, wtedy to dostał go w posiadanie jakiś Klemens z Moskarzewa w nagrode
za to jak się bił w czasie obrony zamku w Wilnie. Później poleciało tak: facet był
z Moskarzewa więc zaczął się nazywać Moskarzewski, po jakimś czasie zmienił
je na Kamieniecki ponieważ góra na której stoi zamek to Kamieniec. Jego potomkiem był Mikołaj Kamieniecki żyjący w latach 1460-1515, który został pierwszym w historii naszego kraju wielkim hetmanem koronnym. W roku 1530 część zamku zostaje odsprzedana Sewerynowi Bonerowi. Jego córka wychodzi
za mąż za syn wojewody lubelskiego Firleja.Od 1601 część zamku należącą do Kamienieckich nabywa rodzina Skotnickich i zaczynają sie jaja.
Jedni odprowadzają wode drugim na dach to drudzy pierwszym podkładają jakąś inną 'świnie'. Akurat tak sie składa , że w tym właśnie czasie na zamek często wpada Aleksander Fredro i wszystko to obserwuje. A że ma z tego ubaw
to opisuje to w komedii "Zemsta" i staje sie sławny. Później już jest nudno... żenią się, umierają, zamek często zmienia właścicieli.
Znajdziemy go jadąc z Krosna do Jasła, po paru kilometrach skręcamy w prawo w drogę 990 i potem w pierwszą asfaltową w prawo. Zobaczymy go na górce. Pojazd najlepiej zostawić koło knajpek poniżej wzniesienia. Motorem można podjechać bezpośrednio pod bramę.
Bilet kosztuje 2.50, parkingu nie ma. Informacje można uzyskać pod nr. telefonu 0-13 43 54 496 lub 0-13 43 25 126.
Jeszcze fajna rada na koniec. Wśród ruin łatwo zobaczyć cokół z popiersiem Tadeusza Kosciuszki. Jeżeli nikt nie widzi, można sie wspiąć na ścianę tak
aby dojść do tego właśnie pomnika. Zaraz za nim jest wejście do nieudostępnionych podziemi. Coś niesamowitego. Super przeżycie choć ryzykowne a dlaczego to się dowiecie jak zobaczycie sklepienie.(Nie zapomnijcie tylko latarki i kasku ;) ).