Z Warszawy wyjeżdżamy ulicą Modlińską. W Jabłonnej skręcamy w prawo na Legionowo i cały czas prosto. Przejeżdżamy przez Serock, Wierzbicę i jeszcze kilka miejscowości i jesteśmy w Pułtusku. Tam też cały czas prosto i dojeżdżamy do rynku; jednego z najdłuższych w Europie, z gotycką wieżą,
w której obecnie znajduje się muzeum, kościołem i kolegiatą.
Na samym końcu rynku w jego lewym rogu (stojąc plecami do Warszawy) jest podjazd do zamku. Jego historia sięga XI wieku kiedy to istniejący tu gród król Bolesław Śmiały podarował biskupstwu. Został on zniszczony przez najazdy Litwinów, Prusów i Jaćwingów. Odbudowano go ok. roku 1204 za panowania Konrada I Mazowieckiego. Wojska Litewskie zniszczyły go w roku 1262.
I tak w kółko... w 1339 - odbudowa 1368 - wojska Litewskie niszczą, ok. 1400 r. drewnianą budowlę powoli zaczęto zastępować murowanymi elementami.
Od XVI w. stopniowo go rozbudowywano zmieniając jego gotycki charakter na renesansowy. W roku 1590 na zamku przebywał król Zygmunt III Waza. Podczas potopu szwedzkiego budowla została okradziona i spalona a Szwedzi na stałe osiedlili się w tym miejscu. W roku 1656 hetman Wincenty Gosiewski na krótko wyzwolił całe miasto. Z rąk Szwedów zamek został odebrany dopiero
w roku 1707, kiedy to przejęły go wojska rosyjskie. Po tym okresie zamek był stopniowo odbudowywany i przerabiany przez kolejno panujących biskupów płockich.
W czasie insurekcji kościuszkowskiej w roku 1794 stacjonowały tu wojska Pruskie. Po zwycięskiej bitwie pod Pułtuskiem 26 grudnia 1806 r. w zamku bawił się Napoleon w królem Westfalii Hieronimem. Po koniecznym remoncie zniszczeń powstałych po tych walkach zatrzymywali się tu rosyjscy carowie Aleksander I i Mikołaj I. W 1841 r. zamek spłonął.
Ocalałe pomieszczenia pełniły jeszcze ważną rolę podczas powstania styczniowego w roku 1863. Podczas II wojny światowej wojska niemieckie w znacznym stopniu przerobiły go na hotel dla swoich oficerów.
Od 1973 r. rozpoczęto na zamku prace remontowe. W zasadzie odbudowano go wg projektu stworzonego w obecnych czasach tak, więc z dawnej świetności nie wiele mu pozostało. Na dodatek obecnie znajduje się tu centrum hotelowo-konferencyjne, co już całkowicie zniszczyło urok starego zamku.